Tomasz Budzyński: Miłość - wieczór autorski i koncert.

 

Czy miłość jest możliwa?

 

W niedzielę 23 października 2016r. odbyło się 2-godzinne spotkanie z Tomaszem Budzyńskim, muzykiem, malarzem i poetą, legendą polskiej sceny rockowej. W pierwszej części gość odpowiadał na pytania ze strony organizatorów reprezentowanych przez dwójkę konferansjerów oraz na pytania publiczności.

Artysta, przypominając, że jest przede wszystkim malarzem a muzykiem tylko przez przypadek, obszernie wyjaśnił swoje rozumienie sztuki, zgodne z poglądem Van Gogha, który stwierdził, że celem sztuki jest miłość bliźniego. Dlatego jego obrazy służą czemuś najważniejszemu, tj. „sprowadzaniu nieba na ziemię”, oddawaniu piękna natury stworzonej, otwieraniu okien do nieba, żeby człowiek mógł do tego nieba przez sztukę zaglądać, z nim się kontaktować.

 

Inspiracją do zorganizowania spotkania była książka-wywiad z T. Budzyńskim pt. „Miłość”, wydana przez krakowskie Wydawnictwo WAM, opisująca pasjonującą historię jego życia, historię niełatwą, ale dzięki temu pełną nadziei. I właśnie temat miłości zdominował główną część rozmowy z artystą, w której usłyszeliśmy o jego doświadczeniach osobistych i rodzinnych. Za podsumowanie całej rozmowy, za jej przesłanie, można uznać dobitne wyznanie gościa wieczoru o tym, co po 23 latach małżeństwa i bycia ojcem uważa za najważniejsze w życiu rodzinnym - to przebaczenie między małżonkami. Jest to jednocześnie coś najważniejszego i właściwie „jedynego”, co można dać dzieciom, co jest potrzebne w ich wychowaniu. Żeby dzieci zobaczyły miłość i przebaczenie między rodzicami. Widok ojca proszącego o przebaczenie ich matkę i podobnie widok matki zwracającej się o to samo do ich ojca, jest dla dzieci najlepszym przygotowaniem do samodzielnego i dorosłego życia. Dzieci widzą i słyszą kłótnie między rodzicami, nawet gdyby chcieli je przed nimi ukryć, i tak samo potrzebują być świadkami ich pojednań. Wtedy zobaczą miłość, wtedy jej „dotkną”.

Jeden z wielu wątków rozmowy, który zainteresował słuchaczy, było niebanalne porównanie kobiety do odległej gwiazdy albo nawet do całej galaktyki, która tak bardzo intryguje mężczyznę swoim pięknem i tajemniczą, inną od mężczyzny osobowością, że wyrusza on w długą podróż w jej kierunku, jak statek kosmiczny, żeby ją móc poznać. I to poznawanie i kolejne zakochiwanie się może trwać całe życie a im dłużej trwa tym jest bardziej frapujące.

 

Druga część spotkania to godzinny koncert, w którym usłyszeliśmy utwory z solowych płyt T.Budzyńskiego i te tworzone w ramach zespołu 2Tm2,3. Wsparcia muzycznego udzieliło wokaliście czworo krakowskich muzyków, ceniących jego twórczość. W efekcie wzrosła atrakcyjność muzyczna wieczoru a główny przekaz tej części został znacząco wzmocniony i wybrzmiał bardzo jednoznacznie. Można go streścić w słowach refrenu jednej z piosenek Tymoteusza: „Wszystkie moje źródła są w Tobie”. Muzyk-chrześcijanin opowiadający o codziennym doświadczaniu relacji z Bogiem w życiu rodzinnym i artystycznym, otwarcie wyznawał, że miłość i piękno, które przeżywa i na różne sposoby opisuje, ma swoje absolutne źródło.

Ciekawie w tym kontekście brzmi także zestawienie miejsca koncertu jakim było Żydowskie Muzeum Galicja na krakowskim Kazimierzu i nazwa organizatora spotkania, którym było Stowarzyszenie Chrześcijańskich Dzieł Wychowania.

 

W spotkaniu-koncercie uczestniczyło ok.100 osób, młodych i dorosłych, w tym znaczna liczba małżeństw, niektóre z małymi dziećmi. Jedna z opinii skierowanych przez uczestników do organizatorów dobrze oddaje zamierzony i osiągnięty charakter wieczoru: „Wczorajsze spotkanie było dla nas wielką przyjemnością. Panowała jakaś taka dobra atmosfera, przyjazna rodzinie. To był świetny czas”.

Koszty organizacyjne spotkania były dofinansowane przez Konferencję Episkopatu Stanów Zjednoczonych w ramach projektu ”Promocja szkół katolickich i wartości rodzinnych".

 

Jacek Gazda (SChDW)

 

Foto-wspomnienie - dostępne TUTAJ